Moje Hiszpańskie przygody

Hiszpania jest nadzwyczaj ciekawym krajem, z jednej strony ze względu na całą masę nadmorskich kurortów, a z drugiej strony ze względu na ciekawą historię. W wielu hiszpańskich miejscowościach można znaleźć przeogromne ilości dobrze zachowanych budowli. Kolejną ogromną zaletą tego państwa jest przeogromna ilość galerii - w Hiszpanii urodziła się i miała możliwości tworzenia znaczna duża ilość awangardowych malarzy. No i wreszcie trzeba zwrócić uwagę na praktycznie nieustannie słoneczną pogodę: fotki z Hiszpanii ze względu na doskonałe światło zawsze wychodzą dobrze.

Osoby z zainteresowaniem lingwistycznym łatwo nauczą się języka hiszpańskiego. Jest to dla Nas język, który ma podobne dźwięki do naszego polskiego języka, w związku z czym mamy możliwość nauczenia się go ze słuchu. Wiele osób, które wracają z wyjazdów na półwysep Iberyjski wraca ze znajomością przynajmniej podstawowych zwrotów. Jednocześnie jest to język, który podobnie jak Wengierski wydaje nam się być bardzo, energetyczny, taki kozacki.

Do Hiszpanii wyjeżdżałem kilkukrotnie. Byłem w dzieciństwie z rodzicami na wczasach. Wtedy po raz pierwszy zobaczyłem w sklepie aparaty cyfrowe - szok technologiczny był taki jak za totalnego bajtla wybrałem się do NRD i zobaczyłem kolejkę. Ostatni raz w Hiszpanii byłem trzy lata temu, miałem okazję zwiedzić Santiago w czasie krótkiego zjazdu. Akurat wtedy moich hobby była fotografia cyfrowa więc narobiłem zdjęć co niemiara. A jest tam co fotografować.

W czasie ostatniego krótkiego pobytu zachwyciły mnie najbardziej liczne galerie sztuki - największe wrażenie oczywiście wywarła na mnie galeria Dali oraz Jean Miro. Do dziś mam w domu kilka plakatów z jego kopiami. Bardzo fajne były też ogrody Gaudiego. W Hiszpanii od tamtych lat byłem jeszcze wielokrotnie i każdy wyjazd wspominam w samych superlatywach, nigdy się nie zawiodłem, nic mnie nie odstręczyło i wrócę jeszcze nie raz.

Comments are closed.